JEŹDŹCY APOKALIPSY
Udostępnij na Facebooku
Udostępnij na Google+
Udostępnij na Twitterze
Udostępnij na Śledziku
Sierpień 80 - JEŹDŹCY APOKALIPSY

Leszek Wójtowicz

 

Auta pokryte stalową blachą
Tego to nawet kula nie przebije
Jedyny sposób na taką maszynę
To chyba tylko butelki z benzyną

Na dachu działko wodne obrotowe
Wciąż do użytku gotowe jest
Nie służy jednak do walki z ogniem
Lecz do gaszenia pożarów serc

Milczący ludzie w dziwnym skupieniu
Czekają jeszcze na odpowiedź
A megafony rdzawym charkotem
Krzyczą by się natychmiast rozejść

Wycie silników jak śpiew walkirii
Poraża wszystkie bez reszty zmysły
Więc na kolana gniewny narodzie
To pędzą jeźdźcy apokalipsy

Posępne twarze a na nich rozkaz
Odbity znakiem bezmyślności
Żadne wahanie i żadna troska
Wśród nich na pewno nie zagości

Każdy powiedział swoje tak jest
I od tej pory więcej nie rozumie
Zza grubych tafli pancernych szyb
Trudno jest braci rozpoznać w tłumie

No! Który pierwszy zacznie strzelać!

cd...
BOŻE NASZ
CZY POZNAJESZ MNIE, MOJA POLSKO
JA JESTEM PRO
JEŹDŹCY APOKALIPSY
MODLITWA
MURY
NADZIEJA
PIOSENKA DLA CÓRKI
PRZYJACIÓŁ NIKT NIE BĘDZIE MI WYBIERAŁ
SIERPIEŃ 80
ŻEBY POLSKA